poezja


11 Mar 2017
Poezja

myślała że go

kochała

 

stojąc z misą w wyciągniętych dłoniach

spięte mięśnie

zimne palce

oto miłość

 

 uszy płoną jej od obelg kiedy jego pali jad

miłość

 

to wieczność bez słońca

wilgotny mrok w kościach

tępy ból w lędźwiach

i piętach

 

wcześniej wszystkie drobne

okrucieństwa

żarty króla żartów

wyzwiska i popchnięcia

 

jaskinia nie różniła się zbytnio

od małżeństwa

jedno i drugie wymagało dawki stoicyzmu

zrozumienia wartości

cierpienia

różnica? tylko to że teraz

mogła trzymać głowę prosto

gdy wcześniej kuliła ją

jak ptak podczas zimy

 

potem wieczność się skończyła

jad przeżarł łańcuchy

wojna głodne wilki

koniec sztuki

film się urwał

świat

trwał dalej

choć bogowie i giganci mogli chcieć by umarł

z nimi

 

mali ludzie ich przeżyli

ona też

nie była jedną z wielkich

grała tylko rolę

żony

 

teraz wdowy

ta tęsknota jak ból zęba

pod językiem

 

w aptece pod misą

i wężem

znajdzie lek na każdy ból

czułe ręce miażdżą ważą

i mieszają

długi rękaw kryje blizny

uśmiech krzywy

lecz odpowie

 

nic takiego

 

to ból zęba


Artur Nowrot, ur. 1989. Urodzony na Górnym Śląsku, zamieszkały w Krakowie. Pisze i tłumaczy poezję oraz prozę. Publikował m.in. w Masce, KZ. Magazynie Komiksowym, WIDMACH, Szortalu. Prowadzi bloga Wysznupane.blogspot.com.

/*script src="/templates/acerola/js/isotope.pkgd.min.js">